Najlepsze pomysły na aplikacje, które się „nie przepalą”

27 listopada 2017

Żyjemy w świecie kierowanym przez aplikacje – ma do nich dostęp 2,2 miliarda użytkowników smartfonów. W Google Play dostępnych jest prawie 3 miliony apek, a użytkownicy iOS mogą korzystać z 2,2 miliona. Według raportu comScore przeciętny użytkownik korzysta miesięcznie z około 30 aplikacji, a dziennie z 9. Szacuje się, że w 2017 roku aplikacje zostaną pobrane 197 miliardów razy. Czyli z jednej strony konkurencja jest duża, a z drugiej jest o co walczyć. Tylko jak?

Przede wszystkim aplikacja powinna być funkcjonalna, musi umieć zaspokoić konkretną potrzebę użytkownika, realizować jakiś cel. Najlepiej niech ma jedną funkcję, ale niech ją realizuje dobrze. To oczywiście nie jest tak, że aplikacje nie mogą realizować wielu zadań. Jest np. Messenger, który działa jak kombajn dając możliwość komunikacji na kilka sposobów czy interakcji z otoczeniem. Ale nawet Messenger był na początku po prostu chatem podpiętym pod Facebooka.

Tworząc aplikację trzeba ją projektować z myślą o jutrze, czyli z wykorzystaniem najnowszych dostępnych technologii lub wręcz wdrażaniem nowych rozwiązań. Czas w branży technologicznej płynie o wiele szybciej, niż w normalnym życiu i to, co wymyślimy i będzie dobre teraz, może się okazać przestarzałe w momencie publikacji aplikacji.

– Najważniejsza jest wiedza poparta wieloletnią praktyką w programowaniu oraz znajomością najnowszych trendów w branży. Wykorzystujemy najnowsze technologie, nie bazujemy na starych rozwiązaniach, tylko stosujemy najlepsze praktyki programowania takie, jak Code Review, TDD, Pair Programming, Continuous Integration itp. – mówi Michał Łukasiewicz, jeden z właścicieli Bright Inventions. To software house specjalizujący się w zaawansowanych usługach IT. Tworzy innowacyjne aplikacje mobilne na platformy iOS i Android oraz oferuje kompleksowe rozwiązania webowe. Ma wieloletnie doświadczenie w integracji systemów, realizacji rozwiązań opartych na IoT (sensory, czytniki, sprzęt AGD/RTV, urządzenia typu wearables) oraz na komunikacji z urządzeniami Bluetooth. W 2015 roku powstał tam nawet dedykowany zespół, który zajmuje się realizacją projektów Big Data oraz Blockchain.

Firma zrealizowała łącznie kilkadziesiąt kompleksowych projektów. Wśród nich była platforma służąca do monitorowania aktywności fizycznej sportowców, rozwiązania wspierające eco-driving, aplikacje obsługujące kasy fiskalne czy też system powiadomienia ratunkowego wspomagający obsługę numerów alarmowych.

– Lubimy powtarzać, że realizujemy projekty, których inne firmy boją się podjąć z uwagi na zbyt duże wyzwania techniczne. Wielu z naszych klientów ma nie najlepsze wcześniejsze doświadczenia z innymi software house’ami i jest zaskoczona sposobem i jakością realizacji swoich projektów u nas, a zwłaszcza naszym indywidualnym podejściem do każdego zadania  – dodaje współzałożyciel Bright Inventoins.

Czym ma cechować się dobra aplikacja?

Aplikacja powinna przede wszystkim zachęcać do powrotu do niej – aż 26% ściągniętych aplikacji jest wykorzystywana tylko raz! Ważna jest też unikatowość oferty, znalezienie niszy – nikt nie ściągnie kolejnej aplikacji do robienia zdjęć, ale taką która np. specjalizuje się w zdjęciach nocnych i potrafi z nich wyciągnąć więcej niż inne aplikacje. Wysoko w rankingach popularności są aplikacje m-commerce. Mają one duże możliwości – wiadomości push czy treści spersonalizowane pod konkretnego użytkownika, ale co najważniejsze, pozwalają na zakupy w ulubionym sklepie lub dyskoncie. Przy budowaniu aplikacji warto kierować się także trendami np. teraz popularność zyskują aplikację VR i AR. Jeśli jesteś w stanie zaproponować coś nowego w jednej z tych kategorii, jest duża szansa, że się przebijesz. Najgorsze jest zauważenie potencjału danego obszaru za późno – nie ma sensu brać udziału w wyścigu, który już się skończył.

Dobra aplikacja, która „przeżyje” na telefonie dłużej niż 90 dni (w tym czasie aż 80% aplikacji jest odinstalowywanych) wymaga też ciągłego administrowania i rozwoju. Dlatego ważne jest wsparcie firmy przygotowującej aplikację, nie tylko w początkowym okresie, ale w całym cyklu życia aplikacji.

Wstrzelić się gusta ludzi to nie wszystko. Ważne jest także samo wykonanie. – Chodzi nie tylko o zgrany zespół, ale także dobry kontakt z klientem – mówi Michał Łukasiewicz. – Stawiamy na pełną transparentność w komunikacji. Ponadto oferujemy wsparcie techniczne i merytoryczne na każdym etapie projektu. Nasze doświadczenie w integracji systemów, realizacji rozwiązań opartych na IoT oraz komunikacji z urządzeniami Bluetooth, pozwala nam zaoferować bardzo szerokie wsparcie w dużym spektrum projektów – dodaje.

Dobra aplikacja jest jasno określona w swojej funkcjonalności. Ma być intuicyjna, szybka i prosta w użyciu. Pamiętaj, że w przyszłości trzeba będzie ją ciągle update’ować i rozwijać, więc nie obejdzie się bez długofalowego wsparcia.

Keep it simple, stupid

Keep it simple, stupid (KISS), główna wytyczna dla żołnierzy U.S. Navy, ma odniesienie również do aplikacji. KISS zakłada, że większość rozwiązań działa najlepiej jeśli pozostają proste, bez zbędnych komplikacji. Tak więc prostota powinna być głównym celem, a zbędne skomplikowanie powinno być unikane. Jeśli zatem ma powstać naprawdę dobra i długo funkcjonująca aplikacja, to trzeba pamiętać o dobrym pomyśle zaspokajającym konkretną potrzebę, o prostocie w projektowaniu oraz o doświadczonym i wpierającym zespole deweloperskim. Tylko wtedy jest szansa na zbudowanie czegoś „co chwyci”.

 

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X