Mobile World Congress 2017: 5G fundament przyszłości

6 marca 2017

Targi Mobile World Congress w Barcelonie 2017 były jak co roku teatrem wielu ciekawych premier sprzętu komercyjnego jak smarfony, tablety, czy personalne urządzenia VR. Jednak to tylko niewielka cząstka tego, co się tam dzieje ważnego, i co w bardzo niedalekiej przyszłości będzie dotyczyć nas osobiście.

W hali numer cztery odbywa się trwająca przez cztery dni konferencja z udziałem największych sław rynku, którzy prezentują nowe rozwiązania i debatują o przyszłości. Hala numer dwa to niemal wyłącznie stanowiska zamknięte i strzeżone przez ochroniarzy (czasem bardzo miłych jak u Huawei), największych firm technologicznych, gdzie odbywają się wcześniej umówione spotkania, na których ta przyszłość się decyduje. W pozostałych halach znalazło miejsce ponad 2 200 firm z prawie 50 krajów. Dlaczego aż 2 200 firm na targach mobilnych? Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym, ile i jakich technologii jest potrzebnych do tego, żeby nasz telefon czy tablet działał, jakie technologie są potrzebne do połączenia z internetem, a jakie do połączenia z sieciami telekomunikacyjnymi.

Żyroskopy, GPS-y, wyświetlacze, procesory, skanery linii papilarnych, obiektywy, matryce aparatów fotograficznych, płytki do układów scalonych, rezystory, tranzystory, oporniki i rzeczy, których nie potrafię nawet nazwać – a co dopiero powiedzieć do czego służą – są upchane w naszym telefonie, tylko po to, żeby działał. Znamy takie marki jak Samsung, Apple, Huawei, LG, Sony, ale one nie są właścicielem i wynalazcą wszystkich (a być może nawet nie większości) technologii użytych w ich produktach. To właśnie te firmy małe i większe, które są związane w przeróżny sposób z branżą technologiczną, w tym z mobile, wypełniają hale MWC, prezentują swoje produkty i szukają nowych partnerów.

Jeżeli macie na sobie spodnie ☺ to jest niemal pewne, że na suwaku znajduje się skrót YKK. To skrót od nazwy japońskiej firmy, która niemal zmonopolizowała rynek suwaków. Dlaczego wspominam o tej ciekawostce? Bo jest firma, która może nie w tej skali oczywiście, działa podobnie na rynku IT. Mowa oczywiście o Intelu. Trochę z tyłu, chociaż nigdy po cichu, ale pomimo to zawsze jako faktyczny lider technologicznych zmian na skalę globalną. Ten rok na targach MWC Intel zaznaczył swoją obecność naprawdę mocnym akcentem. We współpracy z partnerami takimi jak BMW, Huawei czy Ericsson, zaprezentował całą gamę rozwiązań z zakresu technologii 5G. Przy czym nie są oni oczywiście jedynymi, którzy rozpoczęli już wdrażanie tej technologii bowiem, wszyscy liczący się w branży gracze robią to już od jakiegoś czasu.

Czym jest w 5G? Jednym słowem – siecią. Ma ona za zadanie połączyć ze sobą wszystkich i wszystko, co ma w sobie mikroprocesor i nadajnik umożliwiający łączność. Intel mówi o tych rozwiązaniach, że nie jest to tylko następny krok, ale bardziej fundament pod budowanie radykalnych zmian dla działania już istniejących technologii, jak wirtualna rzeczywistość, rozszerzona rzeczywistość, sterowanie przemysłowe, bezzałogowe drony i samochody oraz wiele innych, które mają jeszcze powstać na bazie tej technologii. Co jest takiego wyjątkowego w sieci 5G? To, że ma być niesamowicie szybka, bezpieczna i stabilna. Ale to właśnie jej szybkość stanowi główny atut.

Podobno od początku istnienia ludzkości do roku 2003 powstało 5B GB informacji. Teraz taka ilość informacji powstaje co 10 minut. Piszemy teksty, robimy zdjęcia, kręcimy filmy, a za rogiem czekają VR, AR, filmy 3D i to w powszechnym użyciu, które będą tworzyły i wymagały przesyłania jeszcze większej ilości informacji. Wśród zaprezentowanych przez Intela przykładów zastosowania była między innymi czteroobiektywowa kamera przedstawiająca rzeczywistość w 3D w rozdzielczości 8K (to nie pomyłka) przesyłana na żywo przez sieć 5G. Dzięki takiej ilości danych przesyłanych z dużym bezpieczeństwem będzie można na przykład wysłać w miasto flotę dronów, aby dostarczyły paczki do adresatów, albo nad pole uprawne, aby wyszukały chore rośliny i zastosowały miejscowo środki zapobiegawcze. Będzie można także sterować automatycznymi fabrykami, maszynami w szpitalach, czy całymi flotami automatycznych samochodów. Możliwych zastosowań jest wiele i będą pojawiały się nowe w miarę adoptowania się tej nowej technologii.

Jednak MWC w Barcelonie to nie tylko wielkie firmy i wielkie interesy, to również innego rodzaju ciekawostki. Android wymyślił grę, która miała zaangażować zwiedzających i zachęcającą do odwiedzenia stanowisk wszystkich jego partnerów. Trzeba było zebrać komplet znaczków, z których każdy dostępny był w innym miejscu. Po zgromadzeniu wszystkich można było zaprojektować własny wzór i odebrać specjalną torbę z nim. Mi niestety udało się zdobyć tylko jednego na jakieś 50 możliwych, ale za to najbardziej „cool” ☺

Poza tym ja osobiście odnotowałem z przyjemnością kilka miłych naszych polskich akcentów, jak stanowisko wystawione przez województwo Pomorskie w hali 8.1, czy obecność Braintri – jedną z kilkunastu firm z polskim rodowodem prezentującą rozwiązania dla sektora finansowego w zakresie elektronicznych płatności. Ich rozwiązanie o nazwie Jiffee pozwala na płacenie zbliżeniowe nie tylko Androidami, ale również iPhone’ami – rzecz niedostępną do tej pory, poza Apple Pay, które ciągle nie jest dostępne w naszym kraju.

Także małe innowacje płyną również z Polski. Oby w przyszłości było tego więcej.

Autor

Łukasz Zieliński, AppNetMedia

 

 

 

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//