Nie było i nie będzie "roku mobile". Mobile to bardziej mikromomenty

21 kwietnia 2016

Opublikowany na przełomie marca i kwietnia tego roku raport mShopper 2.0 dostarczył sporo ciekawych informacji na temat zmian zachowań naszych mobilnych klientów. Wyniki badania wskazują, że w ciągu 2 lat w najciekawszej grupie wiekowej (19-34 l.) praktycznie podwoiło się wykorzystanie zakupowe smartfona i tabletu. To świetna prognoza na przyszłość dla m-commerce. Czy w skali makro czeka nas w końcu rok mobile? Nie – czegoś takiego nie będzie – ale uważam, że to świetna wiadomość!

Nie będzie roku mobile

Każdy chyba praktyk funkcjonujący na naszym rynku e-commerce obserwujący zachowania klientów np. w Google Analytics może potwierdzić, że obecnie w kategorii „mobile” liczba użytkowników rośnie bardzo szybko. Czy jednak ci mobilni użytkownicy kupują? Z danych wynika, że zaczynają, choć cały czas po stronie właścicieli serwisów pozostaje bardzo dużo pracy do wykonania w zakresie poprawy użyteczności i dostępności oferty na urządzeniach mobilnych.

Inspirujący przykład pokonanej drogi przedstawił Marcin Zaremba na swoim blogu Jak powstawał nowy serwis mobilny PizzaPortal.pl. Efekt w postaci 3x lepszych wyników sprzedaży w mobile został uzyskany dzięki szeregowi zmian polegających na uproszczeniu i przyspieszeniu procesu zamawiania przez mobilnych klientów, jak choćby przez podpowiadanie nazw miast i ulic w czasie wpisywania zamówienia na telefonie. Poste zabiegi budują przewagę w kanale mobile.

Żegnaj Black Friday, witaj m-commerce

Google przedstawił ciekawy materiał na temat zachowań mobilnych klientów podczas świątecznych zakupów. Z badania wynika, że klienci rezygnują z zakupów podczas jednodniowych maratonów zakupowych, takich jak Black Friday, na korzyść zakupów realizowanych przez mobile podczas tzw. mikromomentów. 54 proc. badanych wskazało, że planują zakupy podczas wolnych chwil spędzonych np. w czasie transportu. Google prognozuje, że w przyszłości zakupy będą się rozciągały na cały okres świąt. Z danych wynika, że 30 proc. z wszystkich świątecznych zakupów dokonywanych jest przez telefony.

Efektem zmian, do których przyczynił się mobile jest systematyczny spadek znaczenia takich handlowych ikon jak Black Friday. Od 2013 roku National Retail Federation (NRF) raportuje spadek sprzedaży w sieci stacjonarnej retail w USA. Ten trend już raczej nie ulegnie zmianie.

Po raz pierwszy badania NRF (Thanksgiving Weekend Survey) wskazały, że większa cześć klientów na świąteczne zakupy uda się do sklepów online, a nie do sklepów stacjonarnych. Czy możliwe jest, aby na największym i najważniejszym rynku zaszła aż tak głęboka zmiana przyzwyczajeń klientów? Na pewno cały sektor retail czeka dużo pracy, aby przyciągnąć klientów, którzy chcą kupować online. Prędzej czy później zmiany zachodzące w USA dotrą też na nasz rynek.

Szczegółowe wyniki badania wykonanego przez NRF dostarczają szeregu ciekawych informacji na temat oczekiwań użytkowników smartfonów. Na pytanie, w jaki sposób podczas wolnych dni będą używać smarfonu badani wskazali:

  • 31,9 proc. – planuje poszukiwać i porównywać ceny produktów;
  • 22,4 proc. – planuje zamówić produkty;
  • 18,3 proc. – planuje zrealizować kupony rabatowe;
  • 18,9 proc. – planuje sprawdzać informacje na temat sklepu (lokalizacja, godziny pracy, dojazd);
  • 14,7 proc. – planuje zameldować się w sklepie, gdzie znajdzie produkt;
  • 11,0 proc. – planuje użyć aplikacji do poszukiwań lub zamówienia produktu;
  • 11,0 proc. – planuje użyć aplikacji do porównania cen;
  • 5,2 proc. – planuje użyć smartfona do płatności za zamówienie w sklepie.

Ze względu na dużą ilość szczegółowych danych z 2015., polecam wskazane powyżej badania do dalszej analizy. W sieci dostępnych jest również szereg innych ciekawych opracowań dotyczących nowych przyzwyczajeń konsumentów.

W samym procesie zakupowym poszczególne urządzenia spełniają różną role i funkcje. Materiał od Nielsen przygotowany na bazie poprzedniego sezonu świątecznych zakupów wskazuje, jakie działanie chętniej realizujemy na telefonie np.: funkcje geolokalizacji, a jakie na tablecie np.: pisanie i czytanie opinii o zamówionych produktach.

Kluczowe jest definiowanie współczesnego klienta, jako jednostki wykorzystującej równolegle wszystkie dostępne urządzenia: komputer, smartfon, tablet. Każde z nich oferuje określone funkcje, doskonale przez nich opanowane. Dlatego nie należy dzielić kupujących na stricte mobilnych vs. desktopowych.

Z tego powodu uważam, że nie doczekamy się roku mobile.

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//