Direct billing – proste mobilne transakcje – tutorial

30 września 2015

Może nigdy nie słyszałeś o direct billingu. W Polsce jest to transakcja raczkująca, chociaż w Europie Zachodniej cieszy się dużą popularnością. Warto już teraz zapoznać się z mechanizmem tego m-rozliczenia, które jest proste i użyteczne, a w niektórych sytuacjach może przebić funkcjonalnością najnowsze zdobycze technologii m.in. m-płatności dotykowe.

M-płatności na coraz większą skalę

Wraz ze wzrostem smartfonizacji w Polsce, zwiększa się także użycie m-płatności. Przyzwyczajeni do tego, że dzięki telefonom możemy komunikować się z całym światem oraz zapewnić sobie szybką rozrywkę, powoli wkraczamy w nowy wymiar. Telefon staje się teraz także naszym portfelem. Oprócz rozwiązań bazujących na całkowicie nowatorskich mechanizmach, jest też direct billing, który łączy klasyczne transakcje (jak SMS-y Premium) z elastycznością najnowszych technologii.

Direct billing (mobile payment) jest w swoim mechanizmie podobny do SMS-ów, w obu przypadkach koszt zakupu jest dodawany do rachunku telefonicznego lub ściągany z karty pre-paidowej. Wspólną cechą jest jeszcze użycie telefonu bez konieczności instalowania specjalnych aplikacji oraz fakt, że aparat niekoniecznie musi być najnowszej generacji. Na tym podobieństwa się jednak kończą, więc mogę przedstawić parę cech charakterystycznych direct billingu. Dzięki temu łatwiej będzie uzmysłowić sobie, czym jest ta nowa metoda m-rozliczenia oraz czym się ona różni od m-płatności już omówionych w cyklu.

Bezpieczeństwo

Każda m-płatność określana będzie jako bezpieczna. Jednak bezpieczeństwo direct billingu nie ogranicza się tylko do zabezpieczeń systemu, ale również do większego wpływu użytkownika na to, by transakcja przebiegła bez żadnych niemiłych niespodzianek. Widzisz, że transakcja jest pewna, ponieważ możesz dostrzec działania, które podjąłeś albo których zaniechałeś. Spieszę z dwoma przykładami pokazującymi, o jakie formy aktywności użytkownika mi chodzi.

Wyobraź sobie, że jedziesz pociągiem. Zapomniałeś kupić gazety w dworcowym kiosku, a czeka cię długa podróż. Zakup e-wydania może ograniczyć się do paru kliknięć na telefonie, bez konieczności wyjmowania karty z tokenami albo czekania na kod potwierdzający. Dodatkowo nie musisz podawać swoich danych podczas transakcji, co jest szczególnie ważne w miejscach, gdzie sieć nie pochodzi z zaufanego źródła.

Opłata odłożona w czasie

Nie każdy potrzebuje odkładać opłaty na później. Jednak przysłowiowy „biedny student”, korzystający z telefonu na abonament, wolałby zapłacić za artefakty z gry online z początkiem miesiąca, kiedy rodzice doślą pieniądze „na życie”, a nie w momencie, kiedy stara się wysupłać ostatnie grosze na obiad. Podobnie może wyglądać sprawa dziecka na koloni. Nasza pociecha uzbrojona w urządzenia mobilne i z przyzwoleniem na zakup jednej gry albo bajki na tydzień, może ten prosty zakup poczynić sama, bez konieczności absorbowania rodzica.

Łatwa obsługa

Zarówno w przypadku wspomnianego wcześniej dziecka na koloniach, osoby starszej, albo kogoś nieufnego wobec nowych technologii, direct billing opiera się na prosty mechanizmie, a obsługa jest banalnie. Cały proces opiera się na kilku krokach. Po pierwsze musimy wybrać interesujące nas e-dobro (ponieważ mobile payment możemy płacić tylko w sieci), po drugie wybieramy płatność direct billingiem z listy różnych form transakcji (w przypadku T-Mobile będzie to „Kup przez T-Mobile”, w Orange będzie to „Zamów z Orange”) i wpisujemy nasz numer telefonu. Po trzecie odbieramy wiadomość SMS, by w kolejnym kroku potwierdzić SMS-em transakcję albo wpisać w e-sklepie kod nam przysłany. W końcu uzyskujemy dostęp do wybranego przez nas produktu. Działanie jest intuicyjne, przez co nie powinno stanowić problemu dla żadnej osoby, niezależnie od wieku.

Poniżej przykładowa płatności w aplikacji Envelo…

…w ramach której można wysyłać z urządzeń mobilnych kartki pocztowe (nawet zrobione własnoręcznie).

Widokówki przychodzą do odbiorcy w formie drukowanej.

Płatność wykonana pomyślnie.

Szybko i bardzo mobilnie

Direct billing jest rodzajem transakcji bardzo szybkiej – w ciągu 10 sekund mamy dostęp do zakupionego e-dobra. Jest to szczególnie istotne, kiedy potrzebujemy e-goods od razu. Przewodnik w formie e-booka, kupiony parę kilometrów przed miejscowością, przez którą przejeżdżasz albo aplikacja, która nagle okazuje się niezbędna. Mobile payment w takich sytuacjach jest niezastąpiony.

Dowolna kwota

W teorii, w ramach direct billingu można płacić w ciągu miesiąca tyle, ile się chce. Operatorzy narzucili jednak limity np. 200 zł w T-Mobile. Oczywiście użytkownik może samodzielnie zmniejszyć limit, o ile czuje taką potrzebę.

Co nam dają tak wysokie limity? Wyobraź sobie, że z wcześniej wspomnianego pociągu przenosisz się na wybitnie nudne i deszczowe wakacje. Siedzisz od tygodnia w domku na Mazurach. Może przydałby ci się audiobook? Film? Muzyka? E-book? Gra? Wszystko możesz spokojnie kupić przez mobile payment.

Watro także pamiętać, że przy wcześniej wspomnianych SMS-ach mamy narzucony dużo niższy limit (25 zł + VAT), co ogranicza nam możliwości zakupowe. W direct billingu takiego problemu nie ma.

Brak narzuconej konkretnej kwoty

Mobile payment pozwala opłacić dowolną kwotę. Co to oznacza w praktyce? Na przykład to, że możemy skorzystać z promocji i rabatów. W przypadków SMS-ów mamy bardzo dokładnie określoną kwotę i nie może ona ulec zmianie nawet o 1 grosz.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na fakt, że w związku z tym direct billingiem można płacić już od 1 grosza (kiedy SMS-em od 0,5 zł).

 

Autor

Marcin Łaciak, Digital Virgo

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//