mPotwór – straszny case

12 kwietnia 2013

mPotwór to aplikacja mobilna, służąca do zasileń telefonu prepaid, bezpośrednio ze smartfona, z karty płatniczej podpiętej pod numer telefonu. Od ponad roku straszy w branży mobile.

Przedstawię jego działanie na filmiku

Założenia – czyli po co komu mPotwór?

Moja firma – uPaid – to integrator płatności. Współpracujemy z wieloma podmiotami oferującymi swoim klientom dogodne i bezpieczne sposoby zatwierdzania płatności w m-commerce i e-commerce. Aby pokazać jeden z takich sposobów – płatności mobilne dokonywane bezpośrednio w ciężar karty – stworzyliśmy najpierw doładowania poprzez SMS i stronę internetową. System wsparty promocjami naprawdę wypalił. Użytkownicy polubili zasilenia z MasterCard Mobile – doczekaliśmy się wiernych sympatyków (szczególnie w okresie promocji).

W marcu 2012 roku wpadliśmy na pomysł stworzenia aplikacji, aby zasilenia można było robić bezpośrednio w telefonie.

Wersja beta, brzydka beta!

Pierwsza wersja niezbyt nam wyszła. Niezbyt dopasowane kolory plus wymóg rejestracji sprawiły, że mimo promocji, to zaledwie 20 proc. wszystkich zasileń szło kanałem mobile. Nie mogliśmy odkleić użytkowników od dotychczasowych metod.

Bardzo wsłuchujemy się w opinie użytkowników, dostajemy e-maile, wiadomości na Facebooku, czy G+. mPotwór jest oceniany, chwalony… czasem besztany, ale sami się o to prosimy. Pierwsze konkursy – realizowane m.in z pomocą serwisów branżowych – wskazały nam kolejną porcję poprawek, dowiedzieliśmy się, czego oczekują nasi użytkownicy, zebraliśmy sporo inspiracji.

Przeprojektowaliśmy aplikację, przenieśliśmy rejestrację, zmieniliśmy jej design oraz UX. I tak od maja 2012 roku wszystko się zmieniło!

mPotwór na Androidzie

mPotwór na iOS

Jak wygląda to obecnie? W okresach promocyjnych 95 proc. zasileń systemem uPaid to zasilenia mobile (mPotwór). Przy braku promocji, jest to średnio 88 proc. Użytkownicy wskazują na: szybkość, wygodę i sympatyczny, gadżeciarski sposób doładowań. No i promocje… Zasilasz 2 razy na kwotę 25 zł, dostajesz 15 zł gratis. Grzechem byłoby nie skorzystać!

Teraz chcąc, nie chcąc – największe firmy muszą być mobile. Branża prepaid jest naprawdę rozbisurmaniona. Operatorzy komórkowi prześcigają się w promocjach… ale na szczęście nareszcie zauważyli potencjał mPotwora, który redukuje koszty zdrapek i terminali. Jego użycie nie wymaga opłaty prowizyjnej również dla użytkownika. Poza tym mPotwór działa z korzyścią dla środowiska naturalnego. Poniżej nasza wariacja na ten temat.

Klienci i promocje

Pierwszym „operatorowym” partnerem mPotwora został Orange. Wszystkie zasilenia 100 i 200 zł dokonywane w sieci Orange przez mPotwora rozliczane są promocyjnie jak przez stronę doladownia.orange.pl. Uruchomiliśmy też własne, współdzielone budżetowo promocje. Po prostu się na nie składamy. Stronę jednej z nich można zobaczyć w tym miejscu.

Nie będę sugerować jakie to miliony płyną przez mPotwora! Powiem szczerze, miesięcznie jest to blisko 2k zasileń, tendencja jest oczywiście wzrostowa.

Osobnym tematem jest styl promocji aplikacji mobilnych, w przypadku mPotwora „przytulenie się” do partnera, jakim jest operator, to wielkie wsparcie. Rozmawiamy z kolejnymi firmami, więc jestem przekonana, ze mPotwór jeszcze wielokrotnie zaskoczy i powoli zastąpi tak popularne jeszcze zdrapki.

Oprócz premiowanych zasileń, uruchomiliśmy też promocję polecania – nagradzamy bonusami osoby które rekomendują mPotwora znajomym… i znajomym, którzy dali się przekonać. Statystyki pokazują, że kto raz zasilił mPotworem, ten przekonuje się do tego kanału, mamy wysoki czynnik konwersji (powtórnego korzystania z aplikacji przez tego samego użytkownika).

Czasami tworzymy konkursy  tematyczne, bo ileż można tylko liczyć te bonusy. Poniżej dwie laurki od naszych sympatyków.

mPotwór tylko tak strasznie wygląda, on jest naprawdę sympatyczny! Dzięki powiadomieniom SMS Push dla użytkowników, czyli jak ja to określam „puszkom”, docieramy z dobrym słowem do jego sympatyków. Taka stała forma kontaktu powoduje, że żadna promocja ich nie omija.


mPotwór działa zaŻARCIE!

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//