Nowy wymiar m-commerce, dzięki wykorzystaniu technologii rozpoznawania obrazów

30 lipca 2014

Twórcy rozwiązań m-commerce często kopiują funkcjonalności i zawartość sklepów internetowych, zamiast korzystać z prawdziwego potencjału, jaki dają aplikacje mobilne. Ich przewaga polega na tym, że towarzyszą nam one w naszych aktywnościach, odkrywają nasze potrzeby oraz wychodzą nam naprzeciw. Dobrym przykładem kreatywnego podejścia do sprzedaży za pomocą smartfona jest supermarket internetowy Frisco.pl. Wdrożył on technologię rozpoznawania obrazu i wykorzystuje ją we wszystkich swoich działaniach promocyjnych.

Wielu właścicieli sklepów internetowych uważa, że aby odnieść sukces rynkowy w branży e-commerce, trzeba posiadać lepsze produkty, niższe ceny, a najlepiej jedno i drugie. Takie myślenie jest jedną z najczęstszych przyczyn porażki.

Jeśli mamy niewielki udział w rynku, a chcemy zaistnieć, jesteśmy zmuszeni toczyć walkę na ceny z graczami większymi od siebie. W takiej sytuacji zastanówmy się raczej, czy nie naruszamy podstawowych zasad marketingu. Jedna z nich mówi, że lepiej być pierwszym niż lepszym. Oznacza to, że znacznie łatwiej doprowadzić do tego, aby konsument najpierw pomyślał o naszym produkcie, niż przekonać go, że nasz wyrób jest lepszy od tego, o którym pomyślał na początku.

W Polsce ciągle panuje przekonanie, że jedyną słuszną strategią marketingową jest tzw. marketing mix i związana z nim koncepcja 4P, podczas gdy specjaliści zza oceanu twierdzą, że zdezaktualizowała się ona już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Obecnie różnice w jakości, cenie i czasie dystrybucji są znikome albo żadne. Wiele osób ciągle jednak uważa, że marketing jest walką na produkty i ceny. Mało kto zdaje sobie sprawę, że za decyzjami zakupowymi stoją najczęściej percepcja oraz emocje.

Ma to szczególne znaczenie dla dystrybutorów. Nie mają oni wpływu na to, jaki de facto jest sam produkt i jak jest on postrzegany przez konsumenta. Mają wpływ jedynie na dobór asortymentu, częściowo na jego cenę, ale przede wszystkim na pozycjonowanie swojego sklepu na tle konkurencji. Od tego, jak to zrobią i czy znajdą sposób na to, aby zaistnieć jako pierwsza myśl w umysłach klientów, zależy czy odniosą sukces.

Jeśli chodzi o dotarcie do konsumenta i zaskoczenie go, na pierwszy rzut oka sklepy internetowe mają utrudnione zadanie. Jeśli głównymi kanałami dotarcia są porównywarki cen, serwisy aukcyjne, portale społecznościowe i mailingi, łatwo zostać niezauważonym w natłoku innych ofert. Wygrywają Ci, którzy się wyróżniają i zaistnieją w świadomości jako pierwsze skojarzenie. Ale jak się wyróżnić, posiadając tę samą ofertę co inni, te same czasy i sposoby dostawy, ten sam poziom obsługi?

Być bliżej klienta, odpowiadać na jego potrzeby

Świetnym przykładem niestereotypowego podejścia jest internetowy supermarket Frisco.pl. Zamiast konkurować z dużo większymi od siebie graczami, stworzył nową kategorię – supermarket w komórce. Na pierwszy rzut oka, nie ma w tym nic nadzwyczajnego – model sklepu internetowego z produktami pierwszej potrzeby i dostawą do domu jest już dobrze znany. Tego typu usługi świadczą niemal wszystkie hipermarkety w dużych miastach. Aplikacje m-commerce również nie są żadną nowością. W przypadku Frisco nowatorskie podejście polega na byciu wszędzie tam, gdzie jest konsument i odpowiadaniu na jego potrzeby w momencie, kiedy rzeczywiście zaistnieją.

Telefony przestały służyć wyłącznie do dzwonienia i pisania wiadomości. Dlaczego więc nie ułatwić robienia zakupów na urządzeniach mobilnych, skoro jest to nie tylko możliwe, ale także – dzięki odpowiednio zbudowanej aplikacji m-commerce – wygodne i szybkie.

Wyobraźmy sobie, że podczas robienia porannej kawy kończy się nam mleko. Bierzemy do ręki telefon, uruchamiamy aplikację Mobilne Frisco i przy pomocy funkcji SmartScan, bazującej na technologii rozpoznawania obrazów, robimy zdjęcie opakowania. Aplikacja automatycznie rozpoznaje produkt i oferuje dodanie go do koszyka. A jeśli ten produkt nie występuje w sklepie, aplikacja wyszuka najbardziej zbliżone pozycje. Można zapomnieć o tworzeniu tradycyjnych list zakupowych i traceniu czasu na szukanie produktu w bazie sklepu. Aplikacja robi to za nas.

Frisco wychodzi również naprzeciw potrzebom kulinarnym wydając drukowany magazyn lifestylowy „Fridge”, gdzie czytelnik odnajdzie nie tylko smakowite inspiracje, ale także porady żywieniowe i dietetyczne. Skanując kod QR umieszczony obok zdjęcia gotowego dania, za pomocą aplikacji Mobilne Frisco na ekranie smartfona wyświetla się pełna lista produktów niezbędnych do przygotowania potrawy. Kilka ruchów palcem i wszystkie lądują w naszym koszyku.

Intrygować i zaskakiwać

Jak pokazują wyniki badania CBOS, 86 proc. osób w Polsce deklaruje, że nie lubi reklam. A gdyby tak wyobrazić sobie reklamę użyteczną, która nie przeszkadza, a wręcz pomaga w codziennym życiu? Tym tropem poszło Frisco stawiając pierwszy w Polsce sklep internetowy na stacji metra i umieszczając na warszawskich ulicach Frisco Vany. Celem akcji było pokazanie, że w dzisiejszych czasach po codzienne zakupy nie trzeba specjalnie jechać do supermarketu. Za pomocą aplikacji mobilnej zakupy można zrobić praktycznie z każdego miejsca i o dowolnej godzinie, bez tracenia czasu na chodzenie między półkami hipermarketu i stanie w kolejkach do kasy.

 

 

Pierwszą tego typu akcję na świecie przeprowadzono na stacji metra w Korei Południowej, gdzie Tesco Homeplus utworzyło wirtualny sklep, działający na podobnych zasadach, identyfikując produkty za pomocą kodów QR. Założenia akcji były jednak identyczne – być tam, gdzie bywa klient, zaskoczyć go prostotą i szybkością procesu zakupowego, zmienić jego nawyki.

Nieustannie badać i udoskonalać

Sukces nie leży jednak tylko w stworzeniu nowej drogi dotarcia do konsumenta, czy zaistnieniu w jego umyśle jako wybór pierwszego kontaktu. Kluczem do sukcesu jest nieustanna praca nad poznawaniem opinii odbiorcy i odpowiednim reagowaniu na jego zmieniające się zachcianki. Nawet jeśli mamy świetną strategię marketingową, dysponujemy nowoczesnymi narzędziami i jesteśmy pewni naszych pomysłów, może się okazać, że zderzą się one z rzeczywistością w postaci galopującego postępu technologicznego czy oporem konsumentów związanym ze zmianą ich nawyków.

Pierwsza aplikacja mobilna, którą wypuściło Frisco nie spotkała się oczekiwanym sukcesem. Użytkownicy mieli wiele zastrzeżeń względem jej działania. Postanowiono przebudować ją, a w zasadzie, we współpracy z Witchcraft Studios, napisać ją na nowo, wdrażając przy okazji nowatorską technologię rozpoznawania obrazów Scanup Technology umożliwiającą rozpoznanie produktu w przestrzeni trójwymiarowej bez użycia kodu QR.

Obecnie aplikację można zainstalować na smartfonach z systemami AndroidiOS, a w niedalekiej przyszłości zostanie również udostępniona wersja na tablety.

Autor:

Natalia Kielur, marketing i PR w Witchcraft Studios

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X