Search Ads, Early Access i strumieniowanie, czyli nowości w Google Play i App Store

13 października 2016

W marketach są już miliony aplikacji mobilnych i codziennie przybywają setki nowych. Nawet hardcorowym użytkownikom smartfonów trudno jest oddzielić dobre, od tych mało użytecznych, czy wręcz śmieciowych. Obostrzenia stosowane przez Google i Apple, oceny użytkowników i inne metody weryfikacji może i pomagają, ale nadal gubimy się w nieprzebranej ilości programów. A gdyby tak można było pobrać aplikację na próbę i samemu wyrobić sobie zdanie, a najlepiej mieć realny wpływ na to, co w końcu trafi do sklepu lub gdyby można było skorzystać z podpowiedzi innych, co warto zainstalować.

Search Ads w App Store

Reklamy w sklepie z aplikacjami App Store nie były do tej pory obecne. Apple zaanonsował je w czerwcu tego roku, pod koniec września deweloperzy mogli zacząć wykupywać reklamy, a zaledwie tydzień temu reklamy zaczęły być widoczne w wynikach wyszukiwania. Apple wprowadza je ponieważ zauważył, że 65 proc. aplikacji jest pobierana bezpośrednio w sklepie podczas wyszukiwania konkretnej frazy.

Reklama Search Ads sprawia, że w wynikach wyszukiwania płatna aplikacja na tle pozostałych widoczna jest na niebieskiej poświacie. Nie sposób jest jej nie zauważyć, ponieważ w danej chwili na samej górze będzie wyświetlana tylko jedna reklama. Reklamy Search Ads są wycenianie za kliknięcie – w drodze prostej aukcji.

search-ads

Apple podaje, że kwalifikujący się deweloperzy mogą otrzymywać 100 dolarów kredytu na ich pierwszą kampanię, po zarejestrowaniu się w nowej usłudze. Więcej informacji znajdziecie na stronie.

Opłaty abonamentowe

Dotychczas w App Store w abonamencie można było nabywać głównie aplikacje z Kiosku np. dostarczające treści audio-wideo czy informacje. Teraz abonament rozszerzono na wszystkie inne kategorie. To posunięcie idzie z duchem czasu i jest korzystne tak dla użytkowników, jak i dla twórców aplikacji. Wzmacnia pozycję deweloperów wobec Apple, ułatwia rozwój i dystrybucję aplikacji (np. bezpłatne testy czy lepsze dopasowanie do wymagań użytkowników) i uelastycznia kształtowanie cen (np. terytorialne).

Szybsze zatwierdzanie aplikacji

Przynosi ono korzyści przede wszystkim deweloperom. Kiedyś na zatwierdzenie aplikacji przez Apple czekało się tygodniami. Obecnie czas ten został skrócony do jednego, dwóch dni. Skorzystają na tym także użytkownicy – błędy i poprawki w aplikacja będą teraz szybciej usuwane i wprowadzane do apek.

Nowości w Google Play

Szereg nowości wprowadzono także w Google Play. Google udostępnia dwie możliwości testowania aplikacji, zanim trafią one oficjalnie do sklepu (early access) lub w wersje beta – z funkcjami, których publicznie aplikacja może nie mieć (beta testing). Firma wychodzi tym samy naprzeciw deweloperom, którzy chcą przetestować „na żywym organizmie” efekt swojej pracy w wersji roboczej, zanim pojawi się w sklepie w wersji pełnej.

Po wpisaniu „early access” w wyszukiwarkę sklepową zobaczymy listę aplikacji dającą użytkownikom wcześniejszy dostęp lub testowanie w wersji beta. Są one też wyróżnione odpowiednim napisem. Więcej na ten temat w oficjalnej instrukcji Google.

google-play-early-access

Strumieniowanie aplikacji

Google pracuje także nad funkcją strumieniowania aplikacji w Google Play umożliwiającą korzystanie z aplikacji tak, jakby już była zainstalowana na naszym smartfonie. Działa to w taki sposób, że w Google Play zamiast guzika „Zainstaluj”, pojawi się „Try now” czyli „Wypróbuj”. Gdy w niego klikamy, uzyskujemy czasowy dostęp do aplikacji, dzięki czemu możemy zorientować, czy spełnia ona nasze oczekiwania i nie jesteśmy narażani na niepotrzebne koszty. Nie wiadomo jeszcze kiedy pełne działanie strumieniowania zostanie publicznie wprowadzone.

Zarówno działania Google Play jak i App Store są krokiem w dobrym kierunku i są odpowiedzią na zmieniające się zwyczaje użytkowników końcowych, a także coraz większą liczbę aplikacji dostępnych w marketach.

 

 

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//