Nie konkurujemy ani z Android Pay, ani z innymi systemami

14 lipca 2017

Android Pay szturmem zdobywa polski rynek. W tym momencie jest już w Alior, BZ WBK, Eurobank, mBank, Nest Bank, Orange Finanse, T-Mobile Usługi Bankowe, ale też w licznych dyskontach, na Allegro. Przyznam, że jak podaliście, że Wy też zintegrowaliście się, zdziwiłem się. Jak udało się Wam zintegrować PayU i Android Pay – czy system Google działa na takiej samej zasadzie, jak tokenizacja Visy i MasterCard?

Krzysztof Kaźmierski, manager w PayU, jeden z ojców projektu: System Google działa inaczej, ale wykorzystuje systemy Visa i MasterCard dla realizacji zadań tokenizacji numeru karty. Gdy kupujący klika „płacę” tam właśnie odbywa się zamiana numeru karty na jednorazowy numer nazywany tokenem. W czasie realizacji płatności, czyli gdy PayU utworzy transakcję i wyśle ją do Visa/MasterCard, odbywa się proces odwrotny, czyli detokenizacja.

Jak to było z Google – zgłosił się do Was czy Wy do niego?

Ciężko powiedzieć. Z mojej perspektywy projekt Android Pay otrzymałem od senior managementu PayU. Jednak w czasie realizacji projektu mogłem wnioskować, że to Google był stroną aktywną, szukającą partnerów na rynku i w Polsce postawił na PayU.

Na pierwszy rzut oka to bardzo odważny ruch z Waszej strony. Bo na liście kafli do płatności pojawia się nowy – Android Pay. Czy rzeczywiście nie ma dla Was zagrożenia? Wygląda, że jednak jest.

Wszystkie nowoczesne metody płatności – takie jak one-click (PayU), MasterPass (MasterCard), Visa Checkout (Visa) czy Android Pay (Google) – opierają się na płatnościach kartowych i tym sposobem stanowią dla siebie wzajemną konkurencję.

No właśnie…

My mamy jednak to szczęście, że integrujemy pełen zakres metod płatności dostępnych w internecie, włączając w to karty, przelewy bankowe, raty, elektroniczne portfele i rozwiązania takie jak Android Pay czy Blik. Naszym celem jest stworzenie dla wszystkich kupujących ekosystem online, w którym każdy będzie mógł korzystać z najnowocześniejszych metod płatności w każdym miejscu i o każdej porze.

Internet daje nam możliwość zaoferowania różnorodnych sposobów płatności i to jest dobre. Możemy dzięki temu stworzyć przestrzeń wyboru dla konsumentów. Każdy może sam zdecydować i wybrać rozwiązanie, które odpowiada najbardziej jego potrzebom. Nie konkurujemy więc ani z Android Pay, ani z innymi systemami, które są dostępne dziś w ramach PayU – my pomagamy tym firmom dotrzeć do naszych wspólnych klientów i każdy na tym zyskuje.

Ja oczywiście rozumiem i popieram otwartość, bo wspieram każde nowe rozwiązanie i rozbudowę systemów tak, aby po pierwsze płatność była jak najprostsza – ostatnio wszyscy określają to jako „płatność na jedno kliknięcie” – oraz aby zaproponować jak najszersze spektrum płatności. Ale taka otwartość jak Wasza (może poza Allegro) to wyjątek na rynku…

Tu zdaje się nie ma pytania. I wyczuwam ślady komplementu. Dziękuję.

Tak, jak mówiłem zdziwiłem się, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa, gdy się zintegrowaliście. Proponując ten wywiad chciałem oczywiście poplotkować też szerzej o rynku płatności mobilnych i o przetasowaniach na nim. Okazuje się zatem, że Blik wreszcie zdobywa masę i zaczyna rosnąć. Dzieje się to dzięki… e/m-commerce. To dlatego o płatności w sieci biją się dziś wszyscy – Visa Checkout i Android Pay?

Tak, to prawda. Visa Checkout, MasterPass, Android Pay – każdy z tych produktów to swego rodzaju portfele, w których mamy przechowywać nasze narzędzia płatnicze, jakimi są karty. Blik to z kolei rozwiązanie oparte o źródło pieniądza, jakim jest rachunek bankowy, a więc inna nieco kategoria i bardziej lokalna w swoim celu, bowiem ten kanał płatności jest dostępny tylko w Polsce.

Blik dobrze wystartował na rynku. Ale nie bez znaczenia dla jego ostatnich szybkich wzrostów było udostępnienie tej metody płatności w PayU. Proszę pamiętać o skali rynku e-commerce, jaki obsługujemy. Metoda ta spotkała się ze sporą przychylnością naszych użytkowników i z miesiąca na miesiąc jej udział w ogóle transakcji rośnie, aczkolwiek w mojej opinii zaczyna już wyhamowywać.

Dlaczego?

Przywiązanie Polaków do płatności pay-by-link jest ogromne. Wszelkie argumenty wygody, szybkości, czy one-clickowości, które mogą stać za Blikiem czy innymi nowoczesnymi metodami płatności, mogą być po prostu niewystarczające, aby popularność pay-by-linków znacznie spadła. To się moim zdaniem nie wydarzy.

Ciekawa teza. Ale na razie, podobnie jak Wy, rynek zaczyna adoptować Android Pay. Czy macie jakieś przecieki kiedy Samsung Pay i Apple Pay pojawią się na polskim rynku?

Gdy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, Samsung nie planował wdrażania swoich płatności ani na polskim, ani europejskim rynku. Apple Pay podobnie. Jesteśmy otwarci, by rozmawiać o implementacji obu marek w świecie płatniczym, gdy nadejdzie właściwy czas.

W raporcie „Płatności cyfrowe 2016” płatności oparte o jedno kliknięcie (m.in. Wasz PayU) są najpopularniejszą formą płatności mobilnych. Wykonaliście wielką pracę. Czy mógłbyś powiedzieć, jak dojść do takiej pozycji?

Mobilne SDK, które jest silnikiem dla realizacji płatności one-clickowych, jest w mojej ocenie kluczem do tego sukcesu. Moduł ten, integrowany czy wpinany do modułu aplikacji sklepu (merchanta), realizuje wszystko, co wiąże się z przetwarzaniem i bezpieczeństwem procesu płatności kartą. Znacząco ułatwia to merchantowi budowę aplikacji sklepu, zdejmując z niego ciężar „wnikania” w kompetencje, które dla nas są chlebem powszednim. Poza samym procesem chodzi tu też np. o sterowanie wywoływaniem uwierzytelnień takich jak CVV czy 3D Secure oraz zarządzanie mechanizmami antyfraudowymi.

W tym samym raporcie pisałem: na polskim rynku obowiązują cztery standardy (co wynikało z przeprowadzonego przez nas badania) płatności mobilne oparte o jedno kliknięcie (np. PayU), prepaid (np. SkyCash, PayPal, mPay, CallPay), płatności zbliżeniowe smartfonem Visa lub MasterCard (np. HCE, MyWallet, Orange Cash, PeoPay), płatności za pomocą kodów jednorazowych (np. Blik, IKO, iKasa)… Do lamusa odchodzą płatności SMS-owe i za pomocą QR kodów. Sytuacja z kwartału na kwartał się zmienia. Jakie są u nas standardy? 

Przede wszystkim nie używałbym słowa standard, bo to zbyt szerokie pojęcie, a raczej powiedziałbym sposób płatności. Zatem, każdy z wymienionych sposobów płatności dostepnych dziś w świecie offline lub online, ma swojego konkurenta. Przykładowo dla pay-by-linków może być to Blik, dla konta prepaidowego płatności one-click czy Android Pay, dla HCE w aplikacjach banków również Android Pay. Wygra moim zdaniem ten system, który będzie wygodniejszy, a za nim będzie stała marka godna zaufania.

Co sądzisz na temat futurystycznych metod płatności typu za pomocą VR, AR, humanoidalnych robotów? Są pierwsze prototypy i wdrożenia, ale czy to nie pieśń dalekiej przyszłości i raczej alternatywne sposoby płacenia?

Śledzę treści opisujące te metody. Już ponad 8 lat temu miałem na biurku projekt płacenia z uwierzytelnieniem obrazem źrenicy oka… W praktyce ciągle jednak mamy przede wszystkim karty i pay-by-linki. Każdy z tych futurystycznych sposobów płatności może odnieść sukces, ale jak to będzie w rzeczywistości, ciężko dziś ocenić.

 

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X