Zapotrzebowanie na usługi testowania jest coraz większe

13 września 2016

Jesteście jednym z największych deweloperów aplikacji mobilnych w kraju o jednym z najdłuższych staży na rynku. Właśnie odpalacie w Looksoft dział testów dla klientów zewnętrznych. Dlaczego dopiero teraz?

Robert Rapkowski, kierownik Działu Testów w Looksoft: Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się nad oferowaniem usług testowych zewnętrznym klientom. Głównym czynnikiem, który wpłynął na tę decyzję jest szeroka gama urządzeń do testów, którą aktualnie dysponujemy. Konkurencja oferująca usługi testerskie często dysponuje uboższym wachlarzem urządzeń, co obniża jakość i niezawodność samych testów. Druga istotna rzecz to doświadczony i certyfikowany zespół testerów. Mnogość aplikacji jakie testowaliśmy, certyfikacje oraz przepracowane lata spowodowały, że jesteśmy pewni tego czym zajmujemy się na co dzień.

Podobno nawet bez promocji macie klientów. Jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu usługi teraz, a jak szacujecie, że będzie w przyszłości? Moim zdaniem rynek jest perspektywiczny, bo wszystko się digitalizuje.

Dokładnie tak. Śmiem twierdzić, że nowe technologie zaczynają rządzić światem, a za kilka lat życie bez nich będzie bardzo uciążliwe. Urządzenia mobilne towarzyszą nam w większości zadań, które wykonujemy na co dzień, dlatego też firmy chcą wykorzystać możliwości, jakie dają praktycznie w każdej dziedzinie, przez co same decydują się na tworzenie własnych aplikacji, które przed opublikowaniem, muszą zostać przetestowane, by zapewnić im odpowiednią jakość. Zdarza się, że opublikowane oprogramowanie również nie jest wolne od błędów, co przekłada się na niską ocenę aplikacji na marketach. Zapotrzebowanie na usługi testowania jest coraz większe – oczywistym jest, że własna promocja odgrywa znaczącą role, jednak dotychczas bez dużego nakładu na sprzedaż, oprócz wewnętrznych projektów w firmie, mieliśmy często zlecenia od pojedynczych klientów.

Sam odświeżałem w kwietniu GoMobi.pl i wiem jak testy są cholernie ważne. Przed odpaleniem spędziłem dosłownie cały dzień testując nową stronę na desktop i mobile na różnych urządzeniach, a i tak nie obyło się bez błędów.

Właśnie. Największym problemem w testowaniu są urządzenia, a dokładnie ich docelowa ilość, czyli to, na których aplikacjach mają działać nasze usługi. Przy szerokiej gamie urządzeń trudno obyć się bez błędów. Należy też pamiętać, że testowanie gruntowne jest praktycznie niemożliwe.

Mało prawdopodobne jest, by ramy czasowe projektu pozwalały na przebadanie każdej możliwej kombinacji wejść oraz warunków. Oba czynniki powodują, że podczas testowania należy kierować się analizą ryzyka oraz priorytetyzacją.

Jakie platformy testujecie, jakie wersje systemów??

Testujemy na urządzeniach z wiodącymi systemami operacyjnymi: iOS, Android oraz Windows Phone od najnowszych wersji, do tych nieco już przestarzałych. Są one bardzo istotne podczas testów, ponieważ wiele błędów oprogramowania ujawnia się na starszych modelach smartfonów posiadających inną wersję systemu, mniej popularne podzespoły, które często zwyczajnie nie radzą sobie z bardziej wymagającymi aplikacjami. Dodatkowo dysponujemy również urządzeniami typu smartwatch, gogle VR (Samsung Gear, Oculus Rift), a także Smart TV.

Wydaje mi się, że warto też zaznaczyć, że Wasza usługa jest dostępna nie tylko dla zamawiających aplikacje u Was, ale również dla tych, którzy taką aplikację już posiadają. Jak wygląda pełna oferta? Z tego, co wiem, to nie tylko same testy, ale również utrzymanie aplikacji w markecie. Możesz więcej powiedzieć na ten temat?

Tak, laboratorium jest dostępne nawet jeżeli wymagana jest jedynie usługa testowania. Każdy może zgłosić się ze swoją aplikacją, zamówić testy całego programu lub konkretnych modułów, a my zajmiemy się sprawdzeniem stabilności aplikacji oraz wykryciem błędów, o ile oczywiście aplikacja je posiada. W pełnej ofercie klient ma zapewnione testy łącznie z raportami oraz obsługę procesu certyfikacji aplikacji udostępnianej na markecie (jeżeli dana platforma tego wymaga), a także optymalizację słów kluczowych, by wyszukiwanie w markecie było łatwiejsze dla potencjalnych użytkowników.

Oferujemy również analizę działań wykonywanych przez użytkowników w ramach aplikacji. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: aplikacja została już opublikowana w markecie, jej jakość jednak stoi na średnim poziomie, przez co użytkownicy podczas korzystania z oprogramowania napotykają na różnego rodzaju błędy, a następnie oceniają aplikację bardzo nisko, dodając negatywne komentarze opisujące problem. My monitorujemy cały ten proces i zajmujemy się badaniem źródła problemu, po czym podejmujemy odpowiednie kroki, by wyeliminować usterkę lub podpowiedzieć użytkownikowi, jakie kroki ma podjąć w celu poprawnego działania apki.

Naprawdę tak dużo osób potrzebuje takie podstawy?

W podstawowej ofercie zapewniamy bezproblemową obsługę dodania aplikacji do marketu oraz sprawujemy nad nią „opiekę”. Dzięki temu klient może skupić się wyłącznie na tworzeniu oprogramowania, bez utraty czasu na dodatkową obsługę sklepów. Często mamy do czynienia z sytuacją, w której klienci nie mieli wcześniej styczności z podobnymi rzeczami, dlatego też wolą powierzyć te obowiązki zespołowi, który zajmuje się tym regularnie.

Co to jest obsługa procesu testowego zgodną ze standardem IEEE 829 rekomendowanym przez International Software Testing Qualifications Board?

Wgłębiając się w tematykę QA – standard IEEE 829 odnosi się do sposobu opisania dokumentacji testowej. W oparciu o niego prowadzimy dokumentację, w skład której wchodzi: przygotowanie przypadków i scenariuszy testowych, przygotowanie danych testowych, raport pokrycia funkcjonalności scenariuszami. Dzięki temu klient w przejrzystej formie otrzymuje opis stanu działania apki. Dodatkowo na jego prośbę możemy wzbogacić raporty o dokładnie te informacje, na których zależałoby mu najbardziej.

Okej to pójdźmy dalej w technikalia. Czym są testy typu A/B? Ostatnio bardzo często pojawia się to hasło w mediach, ale podejrzewam, że większość ludzi nie wie, o co chodzi. 

Faktycznie. Testy typu A/B bardziej określiłbym, jako metodę badawczą. Są to testy stron internetowych polegające na stworzeniu dwóch wersji landing page’a, różniących się najczęściej jednym elementem. Dzięki tego typu testom możemy sprawdzić, która wersja strony jest bardziej przyjazna odbiorcom, oraz które elementy na landing page należy zmienić, by bardziej przyciągnąć odbiorców.

Czy takie testy też wykonujecie?

Nie. Nasz zespół skupia się głównie na testowaniu aplikacji dedykowanych na urządzenia mobilne. Z przeprowadzanych przez nas testów najważniejsze to testy funkcjonalne (sprawdzamy, czy aplikacja działa zgodnie z przyjętymi założeniami) oraz testy niefunkcjonalne (testy sprawdzające działanie aplikacji pod względem wydajności i kompatybilności z innymi aplikacji, takimi jak serwisy społecznościowe), a także testy regresywne. Te ostatnie to testy aplikacji po dodaniu nowej funkcjonalności lub po samej aktualizacji systemu.

To jak już zrobiliśmy aplikację – jakie główne problemy napotykacie? Na pewno są ich setki, ale czy możesz wymienić takie, które występują najczęściej, czyli jakie błędy popełniamy wypuszczając aplikację?

Masz rację – często podczas testowania pojawia się dużo błędów, dlatego zawsze trzeba pamiętać o tych priorytetowych. Jeżeli miałbym wskazać najpopularniejszy problem napotykany podczas testów, byłyby to urządzenia mobilne, a dokładnie ich różnorodność. Szczególnie dotyczy on urządzeń pracujących pod kontrolą systemu Android. Urządzeń jest coraz więcej, o różnorodnych konfiguracjach, dlatego jeżeli coś działa na jednym urządzeniu, nie mamy pewności, że będzie działać na każdym. Wiąże się to ze wzrostem czasu poświęconego na sprawdzenie każdej funkcjonalności na wielu wersjach systemu.

Co jeszcze?

Kolejnym problemem potrafi być sama aktualizacja systemu, na jakim działa urządzenie. Często zdarza się, że aplikacja przestaje funkcjonować, po tym jak użytkownik zaktualizował system do najnowszej wersji. Tutaj ważne jest, by twórca na czas wydał kompatybilną aktualizację, która usunie usterkę. Trzecim, ostatnim problemem, z którym często mamy do czynienia podczas wytwarzania oprogramowania, jest sama jego rozbudowa. Zdarza się, że programista dodając nową funkcjonalność, wprowadza usterkę we wcześniej poprawnie działającej funkcjonalności, co kończy się w najgorszym wypadku crash’em aplikacji, który jak najszybciej musi zostać wykryty i naprawiony.

No i cennik – rzuć kilka liczb.

Ceny świadczonych przez nas usług wyglądają następująco: testy aplikacji – 800 złotych man-day; pakiet utrzymaniowy standardowy – 700 złotych, utrzymaniowy rozszerzony – 1500 zł, a kompleksowy – 2500 złotych miesięcznie.

 

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//