Nowy wspaniały świat: Internet of Things

30 sierpnia 2013

Słyszeliście już pewnie nie raz o inteligentnych przedmiotach, domach czy biurach, gdzie urządzenia uzbrojone w sensory komunikują się z nami ułatwiając nam życie, podejmowanie prostszych i bardziej skomplikowanych decyzji, rozpoznając nasze gusta, preferencje i odgadując potrzeby? To zjawisko określane pojęciem Internet of Things zbliża nas nieubłaganie do świata z „Raportu mniejszości”. O ile cenię personalizację komunikacji reklamowej, a ideę mikrolokalizacji wspieranej sensorami uważam za super ciekawą, o tyle komunikacja sensorów z moim smartfonem i wyciąganie z niego danych wydaje się być konceptem szalonym.

Twórcy polskiego startupu Estimote chcą jednak pokazać niedowiarkom, że mobile w połączeniu z sensorami to przyszłość.

Głównie mowa tu o wykorzystaniu sensorów w handlu – wpływ spersonalizowanej komunikacji marketingowej na nasze decyzje zakupowe przy tak zwanej półce, kiedy to oglądając dany produkt dostajemy od razu dodatkowe informacje, bonifikaty czy inne atrakcje na naszego smartfona lub też poruszając się po sklepie smartfon komunikujący się z sensorami podaje nam oferty, którymi możemy być zainteresowani. W tym właśnie celu aplikacja wykorzystująca Estimote porozumiewa się z sensorami i sprawdza nasz profil i nasze preferencje, którymi dzielimy się na co dzień w portalach społecznościowych, aplikacjach mobilnych i ogólnie w sieci i odsyła je dalej. Ten aspekt możliwości Estimote wydaje się być najbardziej kontrowersyjny i najbardziej godny uwagi zarazem. Która marka bowiem nie chciałaby mówić do swojego konsumenta po imieniu, w odpowiednim kontekście, w punkcie sprzedaży swojego produktu, będąc na wyciągnięcie ręki od niego, wiedząc czego on szuka?

Odpowiedź jest jednoznaczna. Czekamy zatem na pokazowe wdrożenie z wykorzystaniem tej technologii i jego wpływ na decyzje zakupowe konsumentów, a co za tym idzie na realną sprzedaż. Oby wyglądała tak jak poniżej:

Bluetooth vs. NFC

O polskim projekcie może być bardzo głośno już we wrześniu, kiedy Apple wyda iOS 7. W systemie wprowadzono protokół o nazwie iBeacons, który służy komunikacji z zewnętrznymi czujnikami wysyłającymi sygnały w technologii Low Energy Bluetooth (Bluetooth 4.0). Apple ma protokół komunikacji, ale nie ma czujników, które jako jedyni produkują Polacy.

Wygląda na to, że Apple postawi na komunikacje Bluetooth niż na NFC, które nie było do tej pory instalowane w iPhone’ach i iPadach. Prawdopodobnie nie będzie jego również w najnowszych urządzeniach. Jego brak bardzo mocno nadwyręży produkty i usługi budowane na NFC, co nie znaczy – i podkreślają to obserwatorzy rynku – że ta technologia całkowicie się nie przyjmie. Zbyt wiele energii włożyli do tej pory inni dostawcy, aby tak się stało.

Komentarze:

Comments

comments

Blogi

X
//